Czy warto patrzeć na konkurencję?
Tak, ale tylko po to, żeby wiedzieć, czego unikać. Kopiowanie ich stylu, komunikacji i oferty sprawia, że stajesz się tańszą wersją kogoś innego.
Jak to wygląda w praktyce?
Wyobraź sobie, że wchodzisz na rynek fotografii ślubnej. Przeglądasz 15 stron konkurencji i tworzysz własną, która wygląda jak ich średnia. Klient nie ma powodu wybrać właśnie ciebie.
Dlaczego to takie powszechne?
Kopiowanie daje poczucie bezpieczeństwa. Skoro oni tak robią i zarabiają, to znaczy, że to działa. Tylko że oni zaczęli wcześniej i mają już zaufanie klientów, którego ty nie masz.
Co się traci przy kopiowaniu?
Traci się jedyny argument, który mógłby przyciągnąć klienta: wyraźną różnicę. Bez niej jedynym kryterium wyboru zostaje cena.
Od czego więc zacząć?
Od pytania: co ja robię inaczej, nawet jeśli to coś małego? To małe inaczej jest fundamentem marki.